Dzwonią dzwony, a kościół w bieli cały...
"I nagle dzwony dzwonią, i ciało mi płonie..." A wszystkiemu winna jest miłość. No, a jak miłość - to emocje, duuużo emocji. No, i właśnie te emocje uwielbiam i na nie poluję. Nie zawsze się to udaje, bo niektórzy z was bywają tak spięci, że aż prawie sparaliżowani. Pamiętam taki ślub... Zaraz po założeniu obrączek, młoda para wróciła na swoje miejsce. Pan młody patrzył na JUŻ swoją żonę, i bardzo chciał żeby ich spojrzenia się spotkały. Widziałem jak łaknie jej wzroku, wyraźnie chciał jej tym spojrzeniem przekazać coś ważnego. Zabawne to było, bo razem z nim czekałem i ja. Chciałem uchwycić energię tej chwili. Niestety, nie doczekałem się, i nie doczekał się pan młody... Jego małżonka stała sparaliżowana emocjami, jakich dotąd, zapewne, nie doświadczyła. Fotoreportaż z ceremonii, uważam za najciekawszą część mojej pracy. |
|
Adres www: http://32.194.123.185 |
|

